facebook
Klub Metro

Zapraszamy

Poniedziałek-Piątek 14-22
Sobota-Niedziela 16-24

Turniej Masters

Podsumowanie turnieju finałowego cyklu Metro GP - 26.06.2012

Po emocjonujących eliminacjach przyszedł czas na turniej masters. We wtorek, 26 czerwca, do walki stanęła najlepsza dwunastka z ponad 50 uczestników cyklu. Turniej odbył się w dwóch etapach - najpierw gra w dwóch grupach po 6 osób metodą "każdy z każdym" w dziewiątkę. Drugi etap to system pucharowy w ósemkę, a z grup wychodziło po 4 zawodników. Pula nagród turnieju finałowym wynosiła 3240 PLN, więc było o co walczyć.
Rywalizacja w grupie A zaczęła się od sporej niespodzianki - lider rankingu i chyba faworyt turnieju (wiecie, o kim mówię :)) zaczął od dwóch porażek - z Anią Repecką i Piotrkiem Łojem, co postawiło go w dość trudnej sytuacji - do awansu potrzebował wygrać wszystkie pozostałe mecze. A bardzo bliski pozbawienia go tej szansy był świetnie spisujący się Kuba Nowakowski. Przy stanie 4:4 miał przed sobą bardzo prosty układ dwóch ostatnich bil, jednak pomylił się na stojącej przy środkowej łuzie ósemce, za co bardzo dziękuję :). 
Największą niespodzianką była jednak postawa Ani Repeckiej. Po udanym początku nastąpiła niespodziewana porażka z Kubą, potem zwycięstwo z Łukaszem Kosibą. A potem huknęło - przegrana z Piotrkiem Skibą 0:5 sprawiła, że o jej wyjściu z grupy zadecyduje ostatni mecz z będącym w doskonałej tego dnia dyspozycji Piotrkiem Łojem. Jednak po zaciętym i wyrównanym meczu wynik brzmiał 5:4 dla Piotrka, który z czterema zwycięstwami pewnie wygrał grupę A.
Bardzo dobrze zaprezentował się Kuba Nowakowski - co prawda pierwszy mecz przegrał wyraźnie z Łukaszem Kosibą 1:5, ale w pozostałych meczach grał bardzo skutecznie. Jako jedyny znalazł sposób na Piotrka Łoja i o mały włos odprawiłby z turnieju głównego faworyta. Wspomniany Łukasz w swoich pozostałych meczach nie posmakował zwycięstwa i zakończył rywalizację na pierwszym etapie.
Tak więc do dalszej gry awansowali Piotrek Łój, Tomek Wiśniewski, Kuba Nowakowski i Piotrek Skiba.
W grupie B od początku ton nadawało dwóch zawodników. Marek Słomianowski i Kamil Grela wygrywali swoje wszystkie mecze, a w ostatniej kolejce zagrali o pierwsze miejsce w grupie. Minimalnie lepszy okazał się Marek, zwyciężając 5:4 i wygrał grupę bez porażki. W niezłych opałach znalazł się vicelider rankingu, Rafał Tobiasz. Pierwsze swoje mecze przegrał z wyżej wspomnianymi Markiem i Kamilem, ale kolejne mecze rozstrzygnął na swoją korzyść i zapewnił sobie awans z trzeciego miejsca w grupie. 
Tak więc o jedno miejsce w pucharze walczyło trzech zawodników. A właściwie dwóch, bo Bartek Przyczyna na pewno nie będzie tego turnieju mile wspominał. Bardzo wyrównane mecze z liderami grupy kończyły się wynikami 5:4 na jego niekorzyść, a do tego doszła niespodziewana przegrana z Michałem Pacholewskim i nadzieje na wyjście z grupy się rozpłynęły. Na placu boju zostało więc ich dwóch - Arek Buczek i Michał Pacholewski. Los chciał, że spotkali się ze sobą w ostatniej kolejce, a o awansie do pucharówki miał zadecydować wynik tego meczu. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, po ośmiu partiach wynik brzmiał 4:4, więc rozstrzyga jedna, jedyna partia w 9-bil. Istnieje w środowisku bilardowym nawet specjalna nazwa dla takiej partii. I brzmi: dramat. Po oczywistym festiwalu pomyłek i niewykorzystanych okazji lepszy okazał się Arek i to on uzupełnił listę w 1/4 finału.

A poniżej wyniki rundy pucharowej:
Łój - Buczek 5 - 4
Nowakowski - Grela 2 - 5
Wiśniewski - Tobiasz 5 - 2
Słomianowski - Skiba 5 - 1

Łój - Grela 4 - 5
Wiśniewski - Słomianowski 5 - 2

Grela - Wiśniewski 0 - 5

Rezerwacje telefoniczne i SMS:
600-587-634

Klub Metro na Youtube.pl Klub Metro na Facebook.pl